Nazywam się Leokadia Adamowicz. Tkactwem artystycznym zajmuję się od kilku lat i jestem dyplomowanym instruktorem tkania na krosnach poziomych. Uczę tkactwa na krosnach i ramach, a także przędzenia na kołowrotku.

Niektórzy ludzie są jak wędrowcy. Wciąż i wciąż poszukują nowych ścieżek w nadziei dotarcie do celu.

Ze mną jest podobnie. Całe życie poszukiwałam tego najcenniejszego, najlepszego. Wszystkie etapy mojego życia cechowała pasja i radość z jaką oddawałam się każdej pracy, którą wykonywałam. Byłam sprzątaczką, szatniarką, kucharką, pomocą dentystyczną, poetą, robiłam witraże, sztukaterię, teatr, szyłam, haftowałam.

Kiedy w pewnym momencie na mojej ścieżce „ktoś” postawił krosno, już wiedziałam, że tkactwo będzie moją szczególną pasją. Wzięłam głęboki oddech i odważnie wskoczyłam w temat zwany tkactwem artystycznym. Moje manualne zdolności pozwoliły mi na szybkie opanowanie warsztatu. Jednak to mi nie wystarczyło. Musiałam się tą radością tworzenia podzielić z innymi. A jak to zwykle bywa najwdzięczniejszym i najzdolniejszym odbiorcą moich pedagogicznych zapędów są dzieci. Nie mogę wyjść z podziwu jak nawet 5-letnie dzieci szybko opanowują warsztat i wykorzystując swą intuicję twórczą małymi paluszkami tkają dzieła sztuki: kwieciste łąki. zielone lasy, słońce nad wodą, motyle i tęcze. Łączę te arcydzieła w duże gobeliny i jestem dumna, że mam tak niezwykłą, wprost magiczną wizytówkę moich kwalifikacji pedagogicznych – moje CV. Jednocześnie cały czas pogłębiam i doskonalę własny warsztat, gdyż nie mogłabym uczyć czegoś czego sama nie robię. Zamieszkałam daleko od zgiełku pod lasem, by w ciszy przetykanej szumem drzew i śpiewem ptaków wplatać w nitki rześkie poranki, radosne popołudnia i zadumane wieczory.